Witam, Chociaż grupę czytuję już od ponad roku i uważam się po trosze za MK (ale nie PKP) to dopiero wczoraj miałem pierwszy sen wyraźnie kolejowy. Otóż wyśnił mi się jakiś pociąg prowadzony przez EU07-228 (nie wiem czemu zapamiętałem numer). Pociąg ten w pewnym momencie minął semafor - duży, siedmiokomorowy (!) - pokazujący cokolwiek dziwny sygnał: trzy pomarańczowe światła. A w chwilę potem tenże pociąg walnął w stojącego sobie na tym samym torze jakiegoś loka luzem. Z obu loków poszły w niebo fantastyczne iskry ale poza tym nic im się nie stało! Fajne, nie...
To zderzenie pewnie mi się przyśniło pod wpływem wątku "Otłoczyn", który czytałem tuż przed zaśnięciem.
Pozdrowienia
-- Adam Szczepański <><><><><><><><><> aszc...@qdnet.pl
Dnia Thu, 01 Jun 2000 00:02:55 GMT, =?iso-8859-2?Q?Adam_Szczepa=F1ski?= <aszc...@qdnet.pl> napisal(a):
>Witam, >Chociaż grupę czytuję już od ponad roku i uważam się po trosze za MK (ale >nie PKP) to dopiero wczoraj miałem pierwszy sen wyraźnie kolejowy. Otóż >wyśnił mi się jakiś pociąg prowadzony przez EU07-228 (nie wiem czemu >zapamiętałem numer).
> wyśnił mi się jakiś pociąg prowadzony przez EU07-228 (nie wiem czemu > zapamiętałem numer). Pociąg ten w pewnym momencie minął semafor - duży, > siedmiokomorowy (!) - pokazujący cokolwiek dziwny sygnał: trzy pomarańczowe > światła. A w chwilę potem tenże pociąg walnął w stojącego sobie na tym samym > torze jakiegoś loka luzem. Z obu loków poszły w niebo fantastyczne iskry ale > poza tym nic im się nie stało! Fajne, nie...
Kiedyś miałem inny sen: śniło mi się, że prowadziłem lokomotywę, nagle koniec toru, koziołek, ja wyleciałem z kabiny przez przednie okno i dałem mordą w piasek, a pociąg zniknął! Czy ktoś umie wyjaśniać takie sny ?
> Witam, > Chociaż grupę czytuję już od ponad roku i uważam się po trosze za MK (ale > nie PKP) to dopiero wczoraj miałem pierwszy sen wyraźnie kolejowy. Otóż > wyśnił mi się jakiś pociąg prowadzony przez EU07-228
Mnie sie takze snil kiedys konkretny numer. I nie byl to gagarin, lecz Ol49-70. Obudzilem sie rano i blyskawicznie zaczalem przegladac siec, zeby znalezc jakies info o tym parowozie. W snie byl niezwykle ozdobiony - bialo czerwone godla, pasy itp. Jacek Raczkowski mi podal jego przebieg sluzby i okazalo sie, ze stacjonowal w Wolsztynie. Potem zobaczylem pierwszy raz jego zdjecie w jednym z niemieckich albumow - gdzies pod Wolsztynem. Okazal sie niestety jednak zwykla oelka, bez zadnych wyroznien.
Sen jest zawsze mixem calego dnia, a nawet kilku wczesniejszych. Moglo sie zdarzyc, ze przegladalem fotki Ol49-71 z Costerina, a pozniej Wolsztyn, nastepnie sie to zmieszalo i wyszla najblizsza do 71 wolsztynska oelka - 70 :) -- Jan Jakub Remisiewicz, Poznan "A imie moje (ST) czterdziesci cztery" http://www.kolej.pl/~remik
> a pociąg zniknął! Czy ktoś umie wyjaśniać takie sny ?
Polecam zbór opowiadań "Demon ruchu" Grabińskiego (w nim "Ślepy tor", "Ultima Thule" i wiele innych). Proponuję wciągnac na listę lektur obowiązkowych każdego MK. Po tej lekturze i paru godzinach spędznych na nastawni u mojego ojca, gdzie zobaczyłem jak kolej funkcjonuje od środka, posluchalem opowiesci starych kolejarzy przez wiele tygodni nie wsiadłem do pociągu.
Janusz Paprota syn Bronisława - dyżurnego ruchu. (narodowosc:polska, obywatelskowo - polskie, pochodzenie - kolejarz, wyksztalcenie -fizyk, zatrudnienie -programista)
>Witam, >Chociaż grupę czytuję już od ponad roku i uważam się po trosze za MK (ale >nie PKP) to dopiero wczoraj miałem pierwszy sen wyraźnie kolejowy. Otóż
Witajcie! Widze, ze pojawil sie temat snow kolejowych: moze to i dobra okazja dla mnie, zeby sie pojawic na grupie :-) Pozwolcie, ze sie przedstawie: jestem studentem (biotechnologii) z Sopotu, zagladam tu juz od jakiegos czasu, co skutecznie rozbudzilo moja pasje kolejowa. Do tego stopnia, ze jakies dwa - trzy tygodnie temu przysnilo mi sie, że jade moja Skoda po miescie (a zmotoryzowany jestem - to znaczy na jawie - zaledwie od pol roku), rozgladam sie - a tu zamiast drogowej, sygnalizacja kolejowa. Na mojej ulicy czasowe ograniczenie, przy wyjezdzie z osiedlowej tarcza manewrowa, semafory... Tyle, ze jak sie obudzilem, to nie pamietalem juz jak ten sen sie skonczyl :-( W kazdym razie bardzo mi sie to spodobalo. Kilka dni przed tym snem sciagalem sobie z sieci zasady sygnalizacji - widocznie zrobilo na mnie wieksze wrazenie, niz bylem sklonny przypuszczac :-)
On Thu, 01 Jun 2000 00:02:55 GMT, =?iso-8859-2?Q?Adam_Szczepa=F1ski?=
<aszc...@qdnet.pl> wrote: >Witam, >Chociaż grupę czytuję już od ponad roku i uważam się po trosze za MK (ale >nie PKP) to dopiero wczoraj miałem pierwszy sen wyraźnie kolejowy.
Wraz z rozpoczeciem sie nowego rozkladu jazdy snilo mi sie pewnej nocy, ze jechalem z przesiadka w Szczecinku i rano nie zdazylem na pociag posp "Slowiniec", co sie jednak okazalo za kilka minut pojawil sie nastepny ciagniety przez jakiegos dziwnego krotkiego loka ktory wydawal odglosy podobne do najczesciej jezdzacych na tej trasie EU07. Co ciekawe lok pelnil rowniez funkcje wagonu i mozna bylo tym jechac.
Zastanawialem sie co to oznacza i sie okazalo.....
....kiedy wracalem z pracy (pociagiem pospiesznym "Slowiniec" a jakze) ten dostal 30 minut opoznienia i w Szczecinku pociag do Chojnic nie poczekal w wyniku nowych dyrektyw PKP. Musialem niestety do domu (16km) wracac pieszo po torach....
futszak Rzad dotuje spaliny: Dotacje do smierdzacych autostrad - 1100 mln PLN ......do ekologicznej kolei - 50 mln PLN