w odroznieniu od watku z tytulem w trybie przypuszczajacym juz wiem ze moja nawigacja (na n95) jest nie tylko bardziej poreczna ale i lepiej prowadzi (naviexpert) niz inne np : najnowsza wersja automapy
case: kolega ma na mio automape; przed wyjazdem do torunia aktualizuje ja...i jedziemy moja juz po minieciu Nowego Dworu M sugeruje zeby jechac przez Wloclawek...ale ignorujemy to i jedziemy za automapa kolegi...i podroz trwa 5 h (190 km) przez ruch wahadlowy na niezliczonych remontach [dobrze ze mielismy bufor czasowy na 2 spotkanie bo na pierwsze spoznilismy sie okropnie] nasi gospodarze przepraszaj ze nas nie uprzedzili zebysmy jechali wlasnie droga ktora sugerowal naviexpert drugie spotkanie mamy pod adresem Szosa Bydgoska bodajze 58 i.....automapa prowadzi na wysokosc tego numeru posesji z tym ze nie mozna wjechac pod ten adres z Szosy bydgoskiej tylko trzeba wjechac "od tylu"....Naviexpert pokazywal prawidlowy wjazd (na rondzie 500m przed adresem Szosa Bydgoska 58 w prawo potem w 2 w lewo i na wysokosci szlabanu ochrony terenu/wjazdu na porzadany parking koniec trasy)
...rozumiem ze byc moze zwolennicy jedynie slusznych rozwiazan rozpoczna burzliwe deprecjonowanie mojej tezy...ale ja tez bym nie byl zadowolony gdybym wydal kase na nawigacje dedykowana i okazaloby sie ze telefona za 1 zl + 12 zl abonamentu miesiecznie prowadzi lepiej pozdrawiam plumke
Plumke wrote: > ...rozumiem ze byc moze zwolennicy jedynie slusznych rozwiazan > rozpoczna burzliwe deprecjonowanie mojej tezy..
Nie nic rozumiesz. Załóż sobie chłopie grupę pl.rec.gps.advocacy i tam się produkuj A jeśli chcesz zobaczyć jak debilne dyskusje można toczyć o wyższości "Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy" to popatrz sobie jak to robią "profesjonaliści" np. na pl.comp.os.advocacy
>w odroznieniu od watku z tytulem w trybie przypuszczajacym juz wiem ze moja >nawigacja (na n95) jest nie tylko bardziej poreczna ale i lepiej prowadzi >(naviexpert) niz inne np : najnowsza wersja automapy
> case: > kolega ma na mio automape; przed wyjazdem do torunia aktualizuje ja...i > jedziemy
> w odroznieniu od watku z tytulem w trybie przypuszczajacym juz wiem ze > moja nawigacja (na n95) jest nie tylko bardziej poreczna ale i lepiej > prowadzi (naviexpert) niz inne np : najnowsza wersja automapy
No to powodzenia gdy przy jakichś skomplikowanych rozjazdach akurat ktoś zadzwoni lub przyjdzie SMS nie cierpiący zwłoki. Dlatego właśnie mam oddzielnie komórkę oraz 3,5" biedronkową Navię.
> Plumke pisze: >> w odroznieniu od watku z tytulem w trybie przypuszczajacym juz >> wiem ze moja nawigacja (na n95) jest nie tylko bardziej poreczna >> ale i lepiej prowadzi (naviexpert) niz inne np : najnowsza >> wersja automapy
> No to powodzenia gdy przy jakichś skomplikowanych rozjazdach > akurat ktoś zadzwoni lub przyjdzie SMS nie cierpiący zwłoki. > Dlatego właśnie mam oddzielnie komórkę oraz 3,5" biedronkową > Navię.
Ale twoja biedronkowa nie ominie korkow :-) Sie wczoraj w trzy wpakowalem, zwykla nawigacja przestaje wystarczac :-(
Tak wiec trzeba miec telefon nawigacja, nawigacje z TMC i jeszcze CB ..
> Tak wiec trzeba miec telefon nawigacja, nawigacje z TMC i jeszcze > CB ..
A nie wystarczy śmigłowiec? Może być bez nawigacji (z mapą papierową i tak będzie szybciej).
-- Pozdrawiam Wojtek http://strony.aster.pl/zientara/ Żeglarz ma interes (własny) pływać bezpiecznie. Statek ma interes pływać tanio. Dlatego jedni nie rozumieją drugich. (c) J. Kijewski
>> w odroznieniu od watku z tytulem w trybie przypuszczajacym juz wiem ze >> moja nawigacja (na n95) jest nie tylko bardziej poreczna ale i lepiej >> prowadzi (naviexpert) niz inne np : najnowsza wersja automapy > No to powodzenia gdy przy jakichś skomplikowanych rozjazdach akurat ktoś > zadzwoni lub przyjdzie SMS nie cierpiący zwłoki. Dlatego właśnie mam > oddzielnie komórkę oraz 3,5" biedronkową Navię.
...i tu cie rozczaruje...nie raz w trakcie prowadzenia auta konwersowalem (czasem dosc dlugo) lub odbieralem eSeMeSy....i jakos mni nic nie skomplikowalo zdaje sie ze wypowiadasz sie czysto teoretycznie bo w praktyce odebranie rozmowy czy SMSa oraz nawiazanie polaczenia nie wylacza nawigacji wbrew przyjetej na tej grupie opinii
...jeszcze jeden kamyczek do TEGO ogrodka ....n95 z cala pewnoscia NIE jest gps ałtdorowym...ale argumenty o dlugosci dzialania gps ze wzgledu na szybko padajaca baterie w moim jak narazie jedynym uzyciu turystycznym tego odbiornika calkowicie sie nie sprawdzily...a mianowicie bylem wczoraj na lodce i zalozmy ze w momencie wysiadania z auta w porcie telefon byl calkowicie naladowany; odpalilem gps i zaczalem sie przepakowywac do lodzi; wyplynalem okolo 9tej rano; zapisalem kilka razy pozycje, kilka razy naplywalem na zapisane punkty i okolo 16tej z szescio kreskowej skali naladowania zniknely 2 kreski...mniemam z tego ze jesli 1 czy 2 razy w roku bede zmuszony uzyc telefonu jako gps na grzybach to wystarczy swobodnie
> mniemam z tego ze jesli 1 czy 2 razy w roku bede zmuszony > uzyc telefonu jako gps na grzybach to wystarczy swobodnie
Ale chyba nikt tu nigdy nie negował roli telefonu jako GPSu na grzyby?
A z tą baterią bywa różnie. Prawie wszyscy moi klienci mają N95 (nie powiem ładna zabawka i dlatego też myślałem o jej zakupie) i praktycznie wszyscy (ale to przedsiębiorcy, zatem "trochę" gadają) stwierdzili, że ładują ją 3-4 razy w tygodniu. Zatem aż taka rewelacja to to nie jest.
Inna rzecz, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby mieć zapasową baterię w plecaku. Zatem w mojej opinii problem "nie outdoorowości" nie sprowadza się do baterii.
Dla mnie największym mankamentem tego typu rozwiązań jest brak dobrego softu turystycznego obsługującego turystyczne mapy wektorowe oraz brak wbudowanego kompasu, który pozwala na orientację mapy i operowanie na realnych kierunkach nawet przy małych prędkościach czy wręcz podczas postoju. Chciał nie w komórce będziemy raczej operowali rastrem i to zorientowanym północ góra, a to oznacza, że raczej mamy do czynienia z elektronicznym mapnikiem niż nawigatorem z prawdziwiego zdarzenia.
Czy to źle? Nie wiem. Nigdy nie musiałem przedzierać się po zmierzchu podczas ulewy przez krzaczory z "komórką w ręku". Zatem trudno mi ocenić jak wówczas się sprawdzi ten "GPS" ;-)
> A z tą baterią bywa różnie. Prawie wszyscy moi klienci mają N95 (nie > powiem > ładna zabawka i dlatego też myślałem o jej zakupie) i praktycznie wszyscy > (ale > to przedsiębiorcy, zatem "trochę" gadają) stwierdzili, że ładują ją 3-4 > razy w > tygodniu. Zatem aż taka rewelacja to to nie jest.
niesmialbym napisac ze to rewelacja...zwlaszcza ze tak nie uwazam ale przeczytalem conajmniej kilka postow ktore dyskwalifikowaly gps w n95 miedzy innym z powodu wyczerpania baterii po 3-4 h max
> Dla mnie największym mankamentem tego typu rozwiązań jest brak dobrego > softu > turystycznego obsługującego turystyczne mapy wektorowe oraz brak > wbudowanego > kompasu, który pozwala na orientację mapy i operowanie na realnych > kierunkach > nawet przy małych prędkościach czy wręcz podczas postoju. Chciał nie w > komórce > będziemy raczej operowali rastrem i to zorientowanym północ góra, a to > oznacza, > że raczej mamy do czynienia z elektronicznym mapnikiem niż nawigatorem z > prawdziwiego zdarzenia.
wlasnie dlatego nigdy nie pomyslalem ze na lodzi komora bedzie mi sluzyla zamiast .... niby to niektore softy maja mozliwosc sledzenia w trybie marszu...ale po zatrzymaniu wskazuje kierunek z duzym opoznieniem
> niby to niektore softy maja mozliwosc sledzenia w trybie marszu...ale po > zatrzymaniu wskazuje kierunek z duzym opoznieniem
W Nokii N95 - po zatrzymaniu raczej w ogóle, nie wskazuje. Zwłaszcza gdy człowiek obróci na pięcie trzymając komórkę w ręku. Tego nie zrobi żaden soft jeżeli nie będzie wspomagany elektronicznym kompasem.
To zapewnia dopiero Nokia 6210 Navigator. Cytuję: " ... na bezdrożach model 6210 Navigator może się przydać - wszystko za sprawą wbudowanego kompasu. Można go polecić nie tylko harcerzom i zuchom, ale wszystkim tym, którym informacja o tym, gdzie jest północ, pozwoli zorientować się w położeniu (po obróceniu urządzenia mapa automatycznie zachowuje orientację) ... "
> J.F. wrote: >> Ale twoja biedronkowa nie ominie korkow :-) >> Tak wiec trzeba miec telefon nawigacja, nawigacje z TMC i >> jeszcze CB ..
> A nie wystarczy śmigłowiec?
Na krajowe trasy i owszem - najszybszy srodek transportu.
Niestety mocno sie psuje - gdzie masz jakies ladowiska ? Czyli ladujemy tam gdzie sie da i trzeba sie dostac do punktu docelowego. W zasadzie mozna by miec samochod w smiglowcu, ale znow wracamy do problemu nawigacji.
Moze kiedys, jak opanujemy technologie malych spodkow latajacych ..
>Może być bez nawigacji (z mapą papierową i tak będzie szybciej).
No, w lotnictwie to sie jednak nawigacja przydaje. Bardziej niz samochodzie :-)
> ...jeszcze jeden kamyczek do TEGO ogrodka > ....n95 z cala pewnoscia NIE jest gps ałtdorowym...ale argumenty o > dlugosci dzialania gps ze wzgledu na szybko padajaca baterie w moim jak > narazie
Włączałeś i wyłączałeś moduł GPS? Masz tylko waypointy. Gdybyś miał normalny odbiornik, to cały czas rysujesz ścieżkę, z której możesz później skorzystać. Włączasz i nie myślisz. Jeżeli nie przewidujesz zabłądzenia, to z N95 możesz nie czuć potrzeby zapisania punktu, gdzie spotkałeś drogę itp, a taki punkt może się przydać. Ale jak jesteś z tym rozwiązaniem szczęśliwy, to niech tak pozostanie. My Cię tutaj na jedynie słuszną wiarę nie będziemy nawracać. ;-) -- Jan Werbiński O0oo....._[:]) bul, bul, bul Prywatna http://www.janwer.com/ Nasza siec http://www.fredry.net/
tak...ale moj test nie byl testowaniem doroslym tylko sprawdzeniem czy od biedy da sie zapisac WP na lowisku....bo bylem na rytbach a nie na wycieczce z telefonem :)
> Masz tylko waypointy.
tak
> Gdybyś miał normalny odbiornik, to cały czas rysujesz ścieżkę, z której > możesz później skorzystać. Włączasz i nie myślisz.
tak
> Ale jak jesteś z tym rozwiązaniem szczęśliwy, to niech tak pozostanie. My > Cię tutaj na jedynie słuszną wiarę nie będziemy nawracać. ;-) > --
alez ja jestem nawrocony.....choruje na jakiegos grniaka z mapa...ale nie zakaznie ;p
>>> wiem ze moja nawigacja (na n95) jest nie tylko bardziej poreczna >>> ale i lepiej prowadzi (naviexpert) niz inne np : najnowsza >>> wersja automapy >> No to powodzenia gdy przy jakichś skomplikowanych rozjazdach >> akurat ktoś zadzwoni lub przyjdzie SMS nie cierpiący zwłoki. >> Dlatego właśnie mam oddzielnie komórkę oraz 3,5" biedronkową >> Navię.
> Ale twoja biedronkowa nie ominie korkow :-)
Jasne. Może po prostu zbyt mało jeżdżę poza w miarę znanymi okolicami, aby dostrzec zalety nawigacji omijającej korki.
>> No to powodzenia gdy przy jakichś skomplikowanych rozjazdach akurat ktoś >> zadzwoni lub przyjdzie SMS nie cierpiący zwłoki. > ....i tu cie rozczaruje...nie raz w trakcie prowadzenia auta konwersowalem > (czasem dosc dlugo) lub odbieralem eSeMeSy....i jakos mni nic nie > skomplikowalo > zdaje sie ze wypowiadasz sie czysto teoretycznie > bo w praktyce odebranie rozmowy czy SMSa oraz nawiazanie polaczenia nie > wylacza nawigacji wbrew przyjetej na tej grupie opinii
Korzystałem przez jakiś czas z GMXT na Symbianie i wiem, że działanie nawigacji nie przeszkadza w jednoczesnym odpaleniu empetrójki czy innych funkcjach telefonu. Ale czy to jest wygodne (rozmowa podczas gdy w tle gada inna aplikacja - nawigacja) to bym nie powiedział.
> Korzystałem przez jakiś czas z GMXT na Symbianie i wiem, że działanie > nawigacji nie przeszkadza w jednoczesnym odpaleniu empetrójki czy innych > funkcjach telefonu. Ale czy to jest wygodne (rozmowa podczas gdy w tle > gada inna aplikacja - nawigacja) to bym nie powiedział.
?????????? u mnie w czasie rozmowy nawigacja nie gada
> > Korzystałem przez jakiś czas z GMXT na Symbianie i wiem, że działanie > > nawigacji nie przeszkadza w jednoczesnym odpaleniu empetrójki czy innych > > funkcjach telefonu. Ale czy to jest wygodne (rozmowa podczas gdy w tle > > gada inna aplikacja - nawigacja) to bym nie powiedział.
> ?????????? > u mnie w czasie rozmowy nawigacja nie gada
Mam Cię :-)))
O tym cały czas pisuję. Ty nie masz urządzenia "dwa w jednym". Ty masz urządzenie: "albo jedno, albo drugie". Pal licho, jeżeli otrzymasz połączenie na autostradzie, którą pojedziesz jeszcze 2 godziny. Gorzej, gdy naprawdę upierdliwy klient będzie Ci zawracał gitarę przez piętnaście minut, podczas gdy Ty będziesz pokonywał zupełnie nie znane City.
Dlatego proponuję abyś otwierając następny wątek dał mu tytuł: "a jednak telefon .... jest do bani!" ;-)
"GPS Maniak" <gpsWYTNI...@gpsmaniak.com> writes: > O tym cały czas pisuję. Ty nie masz urządzenia "dwa w jednym". Ty > masz urządzenie: "albo jedno, albo drugie". Pal licho, jeżeli > otrzymasz połączenie na autostradzie, którą pojedziesz jeszcze 2 > godziny. Gorzej, gdy naprawdę upierdliwy klient będzie Ci zawracał > gitarę przez piętnaście minut, podczas gdy Ty będziesz pokonywał > zupełnie nie znane City.
Rozmowy z upierdliwym klientem podczas przebijania sie przez nieznane miasto to ja bym nie polecal niezaleznie od uzytej nawigacji.
Oddzwonic pozniej albo sie zatrzymac.
Bo potem sie czyta o pani, ktora rozmawiala przez dwie komorki naraz i trzymala kierownice kolanem.
> O tym cały czas pisuję. Ty nie masz urządzenia "dwa w jednym". Ty masz > urządzenie: "albo jedno, albo drugie".
swiadomie lub nie - mijasz sie z prawda....a mianowicie nawigacja nawiguje komunikujac sie ze mna poprzez obrazki tylko pani nie gada do mnie....bo sluchanie jednoczesnie nawigacji i rozmowcy jest raczej trudne
> Gorzej, gdy naprawdę upierdliwy klient będzie Ci zawracał gitarę przez > piętnaście minut, podczas gdy > Ty będziesz pokonywał zupełnie nie znane City.
nie wyobrazam sobie sluchania jednoczesnie upierdliwego klienta i nawigacji powtazajacej ze nowa trasa bedzie lepsza
> Dlatego proponuję abyś otwierając następny wątek dał mu tytuł: > "a jednak telefon .... jest do bani!" ;-)
...no i tym sie roznimy ....ja nie staram sie za wszelka cene udowodnic ze inne rozwiazania sa do bani....a zdecydowalem sie na watek troche pod prad poniewaz odnioslem wrazenie ze opinnie o nawigacji telefonem sa zbyt IMHO tendejcyne :)