Wydaje mi si , e ta grupa chyba jest najodpowiedniejsza, je li nie - to prosze o jakie sugestie.
Niedawno wygrzeba em z babcinej piwnicy star lamp naftow , co w tym stylu (jedynie podobne, chodzi o idee dolnego zbiorniczka): http://uczenzklasa.gazeta.pl/gfx/userfiles/3009/Image/lampa_naftowa.jpg Zacz em czy ci lamp (ze rdzy - mocno skorodowana) i niestety zbiorniczek na naft ma perforacje, ma e dziurki od spodu, mniejsze ni milimetr, mo e w 3 miejscach.
A pytanie jest takie - czy pr cz spawania/wymiany czy co tam - da si uszczelni to w inny spos b? Mo e s jakie uszczelniacze, kt re mo na wla , zastygnie i nafta nie przes czy si ? Znacie takie rodki/sposoby? Materia wygl da na aluminium (?), cho mo e by to inny materia - zbiorniczek jest z cie kiej blaszki, przez to do lekki, po przetarciu materia em ciernym kolor jest bia osrebrzysty - w a nie jak alu. Szkoda mi wyrzuca , a klimat przy lampie - niepowtarzalny :)
> Wydaje mi się, że ta grupa chyba jest najodpowiedniejsza, jeśli nie - to > prosze o jakieś sugestie.
> Niedawno wygrzebałem z babcinej piwnicy starą lampę naftową, coś w tym stylu > (jedynie podobne, chodzi o idee dolnego zbiorniczka): > http://uczenzklasa.gazeta.pl/gfx/userfiles/3009/Image/lampa_naftowa.jpg > Zacząłem czyścić lampę (ze rdzy - mocno skorodowana) i niestety zbiorniczek > na naftę ma perforacje, małe dziurki od spodu, mniejsze niż milimetr, może w > 3 miejscach.
> A pytanie jest takie - czy prócz spawania/wymiany czy co tam - da się > uszczelnić to w inny sposób? > Może są jakieś uszczelniacze, które można wlać, zastygnie i nafta nie > przesączy się? > Znacie takie środki/sposoby? > Materiał wygląda na aluminium (?), choć może być to inny materiał - > zbiorniczek jest z cieńkiej blaszki, przez to dość lekki, po przetarciu > materiałem ściernym kolor jest białosrebrzysty - właśnie jak alu. > Szkoda mi wyrzucać, a klimat przy lampie - niepowtarzalny :)
Takie lampy były/są wykonywane przeważnie z blachy stalowej (sam zresztą wspominasz o rdzy) i najprostszym sposobem naprawy jest zalutowanie tych dziur. 10 minut roboty.
>> zbiorniczek jest z cieńkiej blaszki, przez to dość lekki, po przetarciu >> materiałem ściernym kolor jest białosrebrzysty - właśnie jak alu. >> Szkoda mi wyrzucać, a klimat przy lampie - niepowtarzalny :)
> Takie lampy były/są wykonywane przeważnie z > blachy stalowej (sam zresztą wspominasz o > rdzy) i najprostszym sposobem naprawy jest > zalutowanie tych dziur. 10 minut roboty.
>>> zbiorniczek jest z cieńkiej blaszki, przez to dość lekki, po przetarciu >>> materiałem ściernym kolor jest białosrebrzysty - właśnie jak alu. >>> Szkoda mi wyrzucać, a klimat przy lampie - niepowtarzalny :)
>> Takie lampy były/są wykonywane przeważnie z >> blachy stalowej (sam zresztą wspominasz o >> rdzy) i najprostszym sposobem naprawy jest >> zalutowanie tych dziur. 10 minut roboty.
> może durne pytanie ale czym chcesz lutować stal?
Zwykłym stopem lutowniczym nie da się? (nie wiem, jestem ciekaw).
Inna rzecz, że niewłaściwa naprawa może się bardzo zemścić.
>>> zbiorniczek jest z cieńkiej blaszki, przez to dość lekki, po przetarciu >>> materiałem ściernym kolor jest białosrebrzysty - właśnie jak alu. >>> Szkoda mi wyrzucać, a klimat przy lampie - niepowtarzalny :)
>> Takie lampy były/są wykonywane przeważnie z >> blachy stalowej (sam zresztą wspominasz o >> rdzy) i najprostszym sposobem naprawy jest >> zalutowanie tych dziur. 10 minut roboty.
> może durne pytanie ale czym chcesz lutować stal?
Rzeczywiście durne :-) Na przykład zwyczajnym stopem cyna-ołów. Takim, który stosują dekarze do rynien, hydraulicy do miedzianych instalacji wodnych i do niedawna (bo teraz to chyba jest przestępstwo) elektronicy do lutowania układów.
> Użytkownik "AW"<spam_a...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości > news:hgef1d$vm7$1@news.onet.pl... >> (...) (bo teraz to chyba jest przestępstwo) elektronicy do lutowania >> układów.
>>>> zalutowanie tych dziur. 10 minut roboty. >>> mo?e durne pytanie ale czym chcesz lutowa? stal? >> Zwyk?ym stopem lutowniczym nie da si?? >> (nie wiem, jestem ciekaw). > zdecydowanie nie. cyna i ołów nie zwilża stali. Generalnie mało który > stopiony metal zwilża stal.
No to widzę, że kiepsko.... To może są, jak wspomniałem wcześniej, jakieś uszczelniacze, coś a la sylikonowego uszczelniacza do dętki/opony (aplikowanego do wewnątrz)? Stworzyłoby niegrubą warstwę na dnie puszki i byłoby ok?
>>>> zalutowanie tych dziur. 10 minut roboty. >>> mo?e durne pytanie ale czym chcesz lutowa? stal? >> Zwyk?ym stopem lutowniczym nie da si?? >> (nie wiem, jestem ciekaw). > zdecydowanie nie. cyna i ołów nie zwilża stali. Generalnie mało który > stopiony metal zwilża stal.
No to widzę, że kiepsko.... To może są, jak wspomniałem wcześniej, jakieś uszczelniacze, coś a la sylikonowego uszczelniacza do dętki/opony (aplikowanego do wewnątrz)? Stworzyłoby niegrubą warstwę na dnie puszki i byłoby ok?
Nie mam zbyt dużych doświadczeń lutowniczych, ale z doskonałym skutkiem oblutowywałem linki stalowe. Teraz stosuje się pasty do stali, często już wraz ze sproszkowanym stopem - z bardzo dobrym skutkiem. A co do lampy - zawsze można posłużyć się klejem dwuskładnikowym w rodzaju distalu. Najlepiej zrobić to z obu stron dziurki (ale nie tej własnej! ja kiedyś po ciemku o mało nie skleiłem sobie oka - bo tubka z Kropelką wyglądała po omacku niemal identycznie jak maść do oka). Jeśli blacha jest dość gruba i nie pracuje mechanicznie, to powinno być wystarczająco szczelne. tpl
On Fri, 18 Dec 2009 10:52:25 +0000 (UTC), Wojciech Puchar wrote: >>>> zalutowanie tych dziur. 10 minut roboty. >>> może durne pytanie ale czym chcesz lutować stal? >> Rzeczywiście durne :-) >> Na przykład zwyczajnym stopem cyna-ołów.
>O ile wiem cyna stali nie zwilża.
Cyna to malo co zwilza. Ale cyna z topnikiem to prawie wszystko lutuje,
>> Takim, który stosują dekarze do rynien, >do stalowych?
Stalowych, ale cynkowanych.
>> hydraulicy do miedzianych instalacji wodnych i >miedź się lutuje ale nie stal.
>>> Takim, który stosują dekarze do rynien, >> do stalowych?
> Stalowych, ale cynkowanych.
Czystą stal też można polutować - ponoć nawet nierdzewkę, podobno spece od tatuażu używają jakiegoś magicznego topnika do lutowania igieł. Ostatecznie można lutem srebrowym - tylko ciężko mi sobie wyobrazić lutowanie płomieniem cienkiej blachy tak żeby jej do reszty nie spalić. Najbezpieczniejsze rozwiązanie to znalezienie niewielkiego blaszanego kubka który schowa się w oryginalnej puszce (może obcięta puszka z RedBula? Albo po koncentracie pomidorowym)- i "zatopić" go w środku klejem epoksydywym. Czas działania lampy mocno spadnie ale do celów "nastrojowych" powinno starczyć. Jeśli nie uda się znaleźć odpowiedniego kubka - kupić kawałek mosiężnej rury + kawałek blachy i samemu zlutować - w końcu nie musi być piękne, ważne żeby było szczelne. Pozdrawiam GRG
> Hej! ... > Może są jakieś uszczelniacze, które można wlać, zastygnie i nafta nie > przesączy się? > Znacie takie środki/sposoby? .. > Pozdrawiam, > Kerry
Ktoś pisał już o kleju typu distal. Również mogę to polecić - distal, albo ogólnie jakąś żywicę epksydową (epidian 5, albo którys z dwuskladnikowych klejow jakie mozna kupic nawet w supermarkecie). Można np. wyciąć z cienkiej blaszki koło pasujące do dna Twojego zbiorniczka, wcisnąć je tam i uszczelnić klejem krawędzie. Można też zbiorniczek od spodu okleić tasmą klejącą i wlać do niej cienką warstwę kleju - utworzy się cienka, szczelna warstwa. Po utwardzeniu taśmę zdjąć. Pamiętaj żeby przed klejeniem wszystkie powierzchnie dokładnie odtłuścić (szmatka z denaturatem). Sadzę, że do tego sposobu z wkładaniem blaszki do środka, możnaby też użyć silikonu do uszczelnienia krawędzi. pozdrawiam klechu
> Ktoś pisał już o kleju typu distal. Również mogę to polecić - distal, > albo ogólnie jakąś żywicę epksydową (epidian 5, albo którys z > dwuskladnikowych klejow jakie mozna kupic nawet w supermarkecie). > Można np. wyciąć z cienkiej blaszki koło pasujące do dna Twojego > zbiorniczka, wcisnąć je tam i uszczelnić klejem krawędzie. Można też > zbiorniczek od spodu okleić tasmą klejącą i wlać do niej cienką warstwę > kleju - utworzy się cienka, szczelna warstwa. Po utwardzeniu taśmę > zdjąć. Pamiętaj żeby przed klejeniem wszystkie powierzchnie dokładnie > odtłuścić (szmatka z denaturatem). > Sadzę, że do tego sposobu z wkładaniem blaszki do środka, możnaby też > użyć silikonu do uszczelnienia krawędzi. > pozdrawiam